14 lipca 2021

SURVIVAL XIX

 













Kolejny Survival za nami. To 19 wystawa w ogóle. Wystawa odbyła się na ul. Fabrycznej, w kotłowni dawnego PAFAWAG-u. W ciągu 5 festiwalowych dni wystawę odwiedziło 6125 osób.


Cyt ze strony survival.art.pl:

"SURVIVAL to artystyczne przedsięwzięcie obliczone na maksimum konfrontacji z widzem, realizowane w przestrzeni publicznej poza instytucjami wystawienniczymi. Ambicją organizatorów Przeglądu jest wprowadzenie podnoszonych przez młodą współczesną sztukę problemów do społecznego dyskursu i prowokowanie odbiorców do żywych reakcji.

Artyści SURVIVALU podejmują wyzwanie miejskiej dżungli realizując swoje projekty w miejscach porzuconych,  w gmachach publicznych i na otwartych przestrzeniach. Impulsem do działań jest gęsta od znaczeń przestrzeń miejskich aglomeracji. Kontekst sytuacyjny określa charakter interwencji, możliwy sposób interpretacji siebie zanurzonego we współczesnym świecie. Sztuka realizowana poza obszarami, gdzie jej obecność jest usprawiedliwiona i chroniona, zderza się z rzeczywistością zaanektowaną przez masowe środki przekazu, reklamę, ekonomię i politykę. W zderzeniu tym może okazać zarówno swoją wielkość, jak i odsłonić swoją słabość i zbędność.

SURVIVAL chce pośredniczyć, chce być odpowiedzią na potrzebę porozumienia. Odbiorca wypchnięty z dyskusji „niezrozumiałością” współczesnej sztuki, jej skrzywionym przez środki przekazu obrazem, ma okazję skonfrontować swoje wyobrażenia w naturalnym dla siebie środowisku, poza murami instytucji kulturalnych.

SURVIVAL chce pośredniczyć, chce być odpowiedzią na potrzebę porozumienia. Odbiorca wypchnięty z dyskusji „niezrozumiałością” współczesnej sztuki, jej skrzywionym przez środki przekazu obrazem, ma okazję skonfrontować swoje wyobrażenia w naturalnym dla siebie środowisku, poza murami instytucji kulturalnych. Może doświadczyć sztuki-wydarzenia, sztuki-opowieści i stanąć twarzą w twarz z własną reakcją na współczesny świat, na ludzi dookoła, na współczesną sztukę. Artyści powinni uważniej i wrażliwiej szukać możliwości porozumienia. Działając na granicy akceptacji społecznej, poza zinstytucjonalizowanymi strukturami mają najwięcej szans na twórcze  i zauważalne wypowiedzi – od tego, czego one będą dotyczyły i jak będą wyrażane, zależy możliwość prawdziwego kontaktu."

31 marca 2021

NIEZŁA BABKA




Wiosna. Kwiecień. Świąteczny czas. Czas nadziei, że świat wreszcie wróci do równowagi. Mamy nadzieję, że jesteście w dobrym zdrowiu fizycznym i psychicznym :) Przesyłamy Wam wszystkim dużo optymizmu i uśmiech na twarzy oraz przepis na niezła babkę. Prostą i pyszną. Przepis na babkę pochodzi z książki Słodko Yotam Ottolenghi i Helen Goh.

Babka z suszonymi śliwkami armaniakiem i orzechami włoskimi 

250 g suszonych śliwek
100 ml armaniaku lub brandy 
skórka z 1 pomarańczy
300 g mąki owsianej bezglutenowej (może być pszenna)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
200g masła o temp. pokojowej
120g drobnego cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 duże jajka
230g śmitanki 30% wyjętej z lodówki 30 min wcześniej

Posypka

40g jasnego cukru trzcinowego
2 łyżeczki mielonego cynamonu
40g posiekanych orzechów włoskich
szczypta soli

Włóż śliwki do miski, dodaj armaniak lub brandy i skórkę pomarańczową. Przykryj folią i zostaw na noc do namoczenia.
Rozgrzej piekarnik do 200 st (180 st. z termoobiegiem). Natłuść i oprósz mąką formę do babki.
Zrób posypkę, wymieszaj wszystkie składniki i odstaw na bok.
Do miski przesiej mąkę, dodaj proszek do pieczenia, sodę i sól.
Do drugiej miski z mieszadłem łopatkowym włóż masło i cukier. Utrzyj na średnich obrotach na jasną, puszystą masę. Dodaj ekstrakt waniliowy i po kolei jajka, po każdym dobrze miksując. Zmniejsz obroty do minimum i partiami dodaj mąkę na przemian ze śmietanką, zaczynając i kończąc na mące, by masa się nie rozwarstwiła. Dorzuć namoczone śliwki z resztą alkoholu i wymieszaj gumową łopatką.
Przełóż połowę ciasta do formy i równomiernie pokryj posypką. Dołóż resztę masy. Piecz 50-55 min, aż patyczek wbity w środek będzie po wyjęciu czysty. Wyjmij ciasto z piekarnika i odstaw na 10 min, a następnie wyłóż na talerz. Po ostygnięciu posyp cukrem pudrem.

Smacznego!!!

2 marca 2021

MAN MAKE COFFEE

 



Kawiarka, mokka, moka, kafetiera, tak można nazywać ten dwuczęściowy czajniczek dzięki któremu możemy przygotować pachnącą kawę w kilka minut. 

U nas zadomowiła się kilka lat temu, jak wielki, hałaśliwy ekspres z wbudowanym młynkiem (kosztującym krocie) odmówił posłuszeństwa po 6 latach użytkowania. Jakież było nasze zdziwienie, że w tym samym ekspresowym czasie, możemy przygotować aromatyczny napar, ale przede wszystkim dużo smaczniejszy.

Od czego zacząć, aby wejść na wyższy poziom parzenia kawy? Na początek powinniśmy zadbać o dobrą kawiarkę. Kupując produkt niskiej jakości narażamy się na metaliczny posmak kawy, ponieważ elementy kawiarki poddawane są zmianom temperatury oraz wysokim ciśnieniom. Tania kawiarka potrafi eksplodować. U nas kawę parzy urządzenie firmy Zest, które wykonane jest ze stali nierdzewnej. Poza tym dostosowana jest do wszystkich rodzajów kuchenek, w tym indukcyjnych. Pojemność to 6 filiżanek espresso, czyli ok 400 ml.

Drugą ważną sprawą jest dobór kawy. U nas jest to kawa pod espresso, którą kupujemy w  czterech wrocławskich palarniach: Paloma, Mała Czarna, Figa oraz Etno. Preferujemy kawy owocowe. Tutaj możecie poeksperymentować. Ceny wahają się pomiędzy 30-45/250g. Dla nas to już jest kawa wysokich lotów i przy odpowiednim parzeniu można uzyskać cały bukiet smaków.

Jak przygotować pyszną kawę? Przyznam, że kilka kawiarek zaparzyliśmy, aby wyciągnąć z ziaren to co najlepsze. Przy zakupie kawy konieczne poinformujcie baristę/baristkę jaką kawę chcecie, czyli jak będziecie ją przygotowywać i jakie smaki preferujecie. 

Do dolnej części kawiarki wlewacie gorącą wodę (najlepiej taką, która się zagotowała 10 min. wcześniej), to skróci czas parzenia i da nam lepszy smak. Wodę wlewamy poniżej zaworu bezpieczeństwa! Następnie nakładamy sito i wsypujemy kawę równo z rantem sitka, lekko ubijamy. Zakręcamy górną część (koniecznie z uszczelką i sitkiem;). Parzymy na małym ogniu, wieczko pozostawiamy otwarte i kontrolujemy proces parzenia (przynajmniej na początku). Kawa zacznie wypływać po ok dwóch minutach. Strumień powinien być spokojny. Jak usłyszycie bulgotanie wyłączcie palnik, odstawcie kawiarkę i kawa jest gotowa. Należy od razu ją rozlać do kubków. Jak przeciągniecie ten proces to kawa się przypali. 

Na codzień wielkość naszej kawiarki rozlewamy na dwa kubki i dolewamy niewielką ilość wody. Taki napar najbardziej nam smakuje :)


9 lutego 2021

IDEALNY CHLEB BEZGLUTENOWY



Edward został zdiagnozowany już 4 lata temu, ale to już wiecie. Też wiecie, że zmianę nawyków kuchennych ogarnęliśmy bardzo szybko. Wyjazdy krajowe i zagraniczne nie stanowią już problemu. Jednak cały czas mieliśmy problem z chlebem. Takim pysznym chlebem. Te co kupujemy Edwardowi są w miarę ok, ale to tylko taka mała namiastka. Zimową porą  stwierdziłam, że to jest ten moment. Zaznaczę, że nigdy nie piekłam chlebów glutenowych. Wiedzę oraz wskazówki zaczerpnęłam z książek o chlebach glutenowych. Moimi guru od chleba są Piotr Kucharski i Eliza Mórawska. Natomiast o bezglutenowych daniach czytam na blogu MisaMocy. Stwierdziłam, że jest wszystko wiem i zabrałam się do pracy. 

Wyprodukowałam zakwas. Wyszedł idealny, żyje do dnia dzisiejszego i cały czas go rozmnażam :) Jednak z upieczeniem chleba nie poszło mi już tak łatwo. Pierwszy się nie upiekł. Drugi nie wyrósł. Kolejny był gniotem. Nie poddałam się. Zrobiłam jeszcze raz i jeszcze raz i oto jest mój pyszny, pulchny, mięciutki, z chrupiącą skórką, chleb, który po tygodniu, dalej nadaje się do spożycia. Dodam jeszcze, że po sukcesie przyszła mała porażka, bo górna skórka chleba odklejała mi się od miąższu. Tutaj z pomocą przyszła mi Aran Goyoaga, której wysyłałam filmiki, zdjęcia i pisałam do niej po nocach. Bardzo jej dziękuję, bo teraz za każdym razem mój chleb jest idealny. Poniżej macie przepis. Róbcie i smakujcie. Powodzenia.

 Zakwas:

20 g mąki ziemniaczanej

20 g maki gryczanej

30 g mąki ryżowej

30 g mąki owsianej

100 ml wody przegotowanej


Zamieszać i zostawić. Na drugi dzień dodać tyle samo mąki i wody zamieszać i zostawić. Po 12h można piec chleb.


Chleb:

100 g mąki ziemniaczanej, 

100 g mąki ryżowej 

100 g mąki owsianej 

25 -28 g łupiny babki jajowatej 

1,5 łyżeczki soli

250 g zakwasu (zaczynu)

około 400 ml ciepłej wody (do pierwszego mieszania)

około 200 ml ciepłej wody (do drugiego mieszania)



Mąki wymieszać z babką, solą, zaczynem i wodą (około 400 ml, wody dodawać stopniowo, sprawdzać jak mąki wchłaniają wodę, ciastko powinno być dość luźne). Wyrobić robotem planetarnym lub ręcznie.  Uformować kulę i zostawić w misie, w której wyrabiało się ciasto pod przykryciem. Odstawić na godzinę w ciepłe, nieprzewiewne miejsce. 

Po godzinie dodać drugą porcję letniej wody, żeby ciasto było miękkie i puszyste. Ciasto wyciągnąć z misy na blat podsypany mąką i chwilę wyrabiać. Zwinąć ciasto w kulkę. Włożyć do koszyczka podsypanego mąką owsianą. Tak przygotowane ciasto przykryć i garować około 3-4h.

Do piekarnika włożyć żeliwny garnek i grzać go w temperaturze około 260 st. C. Gdy piekarnik się nagrzeje, garnek dalej nagrzewać około 30-45 min. 

Do nagrzanego garnka, delikatnie włożyć chleb, naciąć. Piec pod przykryciem 45-50 min. Po tym czasie zdjąć pokrywkę, zaparować piekarnik i piec kolejne 30-40 minut aż chleb ładnie się zarumieni. Wyciągnąć i studzić na kratce. Kroić po całkowitym wystudzeniu. SMACZNEGO