20 lutego 2018

POKÓJ 101















Do Hotelu Dębowego zostaliśmy zaproszeni. Na samym początku zaczęliśmy się zastanawiać jak będzie wyglądał pobyt w pałacu z 1904r. z naszymi chłopakami. Na miejscu okazało się, że pomysł nie był chybiony i szybko odnaleźliśmy się w pałacowych klimatach ;).
Hotel to kompleks zabytkowych obiektów otoczonych dziesięciohektarowym parkiem, a wszystko to położone jest u podnóża Gór Sowich. Takie otoczenie gwarantuje ciszę i spokój, a relaks zapewni Wam strefa SPA. My skorzystaliśmy tylko z niewielkiej części relaksu i niestety osobno. Na zmianę pilnowaliśmy chłopaków. 
Do tego wszystkiego trzeba dołożyć bardzo dobrą kuchnię i szeroki wybór win. Tak spędzony weekend zapewni Wam energię na cały tydzień. 

14 lutego 2018

FIGA THINK TANK









Kawę czarną to my bardzo lubimy. To wiecie. Jak tylko na horyzoncie pojawiła się nowa kawiarnia za którą stoi kolektyw Food Think Tank i Filip Kucharczyk (mistrz świata w parzeniu kawy Aeropressem) to byliśmy pewni, że trzeba ją odwiedzić. Figa Coffee to nie jest tylko zwykła kawiarnia, jest to część pracowni Food Think Tank, w której bedą odbywać się warsztaty poszerzające wiedzę na temat żywienia i gotowania czy też sztuki i dizajnu. 
Jak macie ochotę napić się naprawdę porządnie przygotowanej kawy, odpocząć wśród roślin i sztuki, a przy okazji kupić grafikę lub ceramikę oraz wesprzeć lokalnych artystów to koniecznie wpadnijcie na Nadodrze. 

2 lutego 2018

MORNING VIEW








Nasze poranki w tygodniu są mocno zorganizowane i szybkie. Edward zbiera się do szkoły, a my do swoich zajęć. 
W weekend, niezależnie od tego czy jesteśmy w domu, czy gdzieś wyjeżdżamy, staramy się celebrować poranny, wspólny czas. Nie śpimy tak długo jak wcześniej, wstajemy o 7- 8, budzi nas Ernest, nasz naturalny budzik:). Leżymy, kokosimy się, nigdzie się nie spieszymy. Razem się śmiejemy, rozmawiamy, bawimy się, opowiadamy sobie historie, czytamy książeczki. To jest tylko nasz czas. 

miejsce - Hotel Dębowy

19 stycznia 2018

LAS










Tak, to jest zima, a dokładnie pierwszy dzień ferii, w który wybraliśmy się na wycieczkę. Obraliśmy kierunek - Dolina Baryczy i postanowiliśmy pospacerować po lesie. Rano upiekłam muffinki z jabłkami, do termosu zaparzyliśmy kawę, a dla Edka herbatę. 
Las przywitał nas niezwykłą zielenią, pięknym słońcem i mroźnym powietrzem. Niestety śniegu brak. Jedyną oznaką, że to jest ten okres to zamarznięte kałuże, które Edka zajęły na dobrą godzinę. 
Po długim spacerze, mocno zmarznięci, z przyjemnością zjedliśmy pyszne muffiny i rozgrzaliśmy się ciepłymi napojami. 
To był bardzo udany dzień.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...